Terminal

Z Emma Popik : Oficjalna strona gdanskiej autorki ksiazek SF
Skocz do: nawigacja, szukaj
Terminal nowa fantastyka - emma popik.jpg

Fantastyka 12(111)/91. Siedziałam samotnie na pustym lotnisku. Czekając na samolot, patrzyłam na góry. Były złote i rude od jesiennych liści. Dygotały samoloty, kucając do startu, odzywały się głośniki, gadając ze sobą, pracowicie dreptały usłużne maszyny. Odczułam, że żyją swoim tajemniczym życiem. I zaczęły się pojawiać sceny opowiadania.

Lotnisko w Krakowie stało sie Terminalem. Był ostatnią stacją przesiadkową w drodze poza Krawędź, która oddzielała Ziemię Inferno. Uciekali tam ludzie przegrani, nieszczęśliwi lub szukający lepszego losu. Na Terminalu były tylko maszyny i automaty. Ich zadaniem było dokonać analizy fizycznej człowieka, czekającego na odlot i odgadnąć psychiczne motywy opuszczenia Ziemi na zawsze. Zgodnie ze swoim programem robiły wszystko, by skłonić człowieka do pozostania na Ziemi.

Odgadły, że chłopiec z psem ucieka z domu, gdyż wzgardziła nim rodzina. Przesłały mu do umysłu obrazy powodzenia i sławy, jaka będzie jego udziałem, gdy pozostanie. Czy zrezygnował więc z ucieczki?

Na Terminal przybyła rodzina, która miała cechy biblijne: to oni rozpoczynali historię rodzaju ludzkiego. Ojciec - partiarcha zabiera ze sobą żonę i dzieci, by gdzieś na nowym terytorium rozpocząć dzieje człowieka od początku.

Maszyny na Terminalu znają przerażającą prawdę o Ziemi Inferno. Cierpią strasznie, widząc, że ludzie ześlizgują się w dół w czarnym rękawie. Postanawiają więc zmienić program i przepalają swe moduły jeden z drugim. Natrafiają jednak na zaporę. To przypadek czy programista przewidział ich decyzję? Ich cierpienie i bunt zostały być może zaprogramowane. Jaki więc cel ma zbudowanie takiego Terminalu, czy naprawdę jego celem jest odwieść ludzi od tragicznej decyzji? A może zupełnie coś innego?

Plik:Terminal Nowa Fantastyka - Emma Popik.pdf