Dziedzina

Z Emma Popik : Oficjalna strona gdanskiej autorki ksiazek SF
Skocz do: nawigacja, szukaj

Plik:Dziedzina - emma popik.pdf

Opowiadanie Dziedzina pokazuje nam sytuację po zagładzie ludzkiej cywilizacji. Jego bohaterem jest stary pan zamku, który wciąż trwa na swoim miejscu pomimo wszystko: "Stary siedział na zboczu w wielkim fotelu ze złotymi frędzlami i patrzył na miasto zasnute smogiem, które się rozciągało poza jego dziedziną". Być może jest to pierwsze opowiadanie, w którym występuje miasto. I chyba znaczące jest to, że pokazuję je z daleka: ktoś na patrzy. W kolejnych opowiadaniach "wchodzę" do miasta, przekształcam je i zmieniam. Motyw zostaje wyzyskany i pogłębiony.

Wszyscy opuścili markiza, on jednak siedzi, jakby trwał na swoim posterunku. "W życie wniknął bakcyl: dzielił się, choroba postępowała i nic nie mogło jej zatrzymać. Markiz czuł jej istnienie, lecz nie znalazł dla niej nazwy. Potem uczynił coś niezrozumiałego. Rozkazał swoim poddanym wynieść z domów wszystkie urządzenia techniczne i zwalić je na olbrzymim placu pośrodku krainy. Identyczne polecenie wydał swojej służbie pałacowej. Na placu usypano wielki kopiec, niektórzy mówili na niego ołtarz, inni grobowiec". I od tego momentu zniszczona i potrzaskana ludzka cywilizacja zaczyna tworzyć coś, co jest najbardziej jej potrzebne, by mogła się odrodzić.

W tomie wydawca zamieścił dwie recenzje tych opowiadań. Jeden z krytyków twierdzi, że opowiadanie to jest nudne, nie umiem tworzyć narracji, a mój styl jest banalny i skonwencjonalizowany.

Drugi krytyk ma odmienną opinię: "I nie w kreacji tej przyszłej katastrofy cywilizacyjnej ani w jej przesłaniu intelektualnym czy moralnym kryje się wartość tego tekstu. Lecz w zaletach czysto pisarskich, w konsekwentynym utrzymaniu rytmu narracyjnego, w intuicyjnej trafności wyboru szczegółów kreślących obraz, we własnym języku, trochę chropawym, gruzowatym, lecz zarazem oszczędnym, poddającym się wyrażanym intencjom, w umiejętności wreszcie organizowania osobliwego, sugestywnego nastroju. Ów nastrój jest nie tylko rezultatem przyjętej przez autorkę poetyki baśni, przypowieści, alegorii, ale jak potwierdzają to i inne opowiadania tejże autorki, wyrasta on z jej psychicznej struktury, z jej poetyckiego stosunku do tworzywa, a więc i do świata, z jej osobowości. A demonstracja własnej osobowości jest decydującą wartością każdej literatury". (strona 198)