Czytelnia

TYSIĄC LAT WSPÓLNEJ HISTORII PDF Print E-mail
Sunday, 26 October 2008 11:06

TYSIĄC LAT WSPÓLNEJ HISTORII


W dniu 20 października oglądaliśmy w Teatrze Wybrzeże przejmujące przedstawienie ?Spojrzeliśmy w przyszłość i ujrzeliśmy?? . Zostało przygotowane przez nauczycieli XX LO w Gdańsku i Windthorst-Gymnasium w Meppen. Aktorami byli uczniowie obu szkół. Na zakończenie spektaklu widzowie spontanicznie powstali, słysząc ze sceny Hymn Polski, który odśpiewali wraz z aktorami. Stali także, słuchając Hymnu Niemiec oraz śpiewali Hymn Unii. Potem zabrzmiały oklaski. Długo trwały owacje na stojące. Twórcy spektaklu w pełni na nie zasłużyli.
Przedstawienie jest ukoronowaniem dziesięcioletniej współpracy pomiędzy tymi szkołami. W roku 2001 zespoły obu szkół pokazały nam sztukę Petera Weissa ?Dochodzenie? ?Die Ermittlung?. Oglądała je następnie publiczność Emsland i Gdańska, a szkoły otrzymały Pokojową Nagrodę Ministerstwa Edukacji Dolnej Saksonii.
W dziesiątą rocznicę partnerstwa szkoły stworzyły projekt zakładający skonfrontowanie się ze wspólną historią, co jest dowodem wzajemnego zaufania i szacunku. Aby wkroczyć w przyszłość, musimy określić, w jakim punkcie obecnie się znajdujemy. Musimy również uzgodnić wspólny pogląd na przeszłość, gdyż jedynie ustalenie opinii zapobiega sporom i jest warunkiem pogodzenia się ze sobą i z tym, co było. Przeszłości nie możemy zmienić, musimy ją przyjąć i tworzyć zgodną przyszłość.
Nauczyciele obu szkół wybrali punkty zwrotne w naszej wspólnej historii. Te wydarzenia stały się podstawą do opracowania scenariusza. Nauczyciele rok pracowali nad scenariuszem. I również przez cały rok uczniowie obu szkół przygotowywali sztukę. Poświęcali wolny czas po lekcjach lub podczas ferii. W poprzednim numerze Kuriera pokazaliśmy jedną z wielu prób, na którą niemieccy koledzy i koleżanki przyjechali do Gdańska. Rezultat jest wspaniały.

Reżyserami przedstawienia są Hans-Ulrich Sudek i Robert Cyrta. Sympatię i podziw uczniów niemieckich dla swojego nauczyciela wyrażały szczere i spontaniczne oklaski, gdy na spotkaniu w foyer teatru po przedstawieniu dyrektor Bożena Kondratiuk wymieniała jego nazwisko. Reakcja uczniów pokazuje, jak wspaniałym i lubianym nauczycielem jest Hans-Ulrich Sudek.

Obydwaj reżyserzy podali sobie ręce i objęli się za ramiona, gdy publiczność stała, klaszcząc. Warto było oglądać taką scenę.
Reżyserzy przyjęli klarowną koncepcję, wprowadzając narratora, objaśniającego poszczególne sceny z historii, których pokazano osiem, a mianowicie: Tworzenie się państwa i chrystianizacja Polski, Bitwa pod Legnicą 1241, Odsiecz Wiedeńska 1683, Wiosna Ludów, okres międzywojenny, problem wypędzenia, upadek ustroju, Niemcy i Polacy w Europie.
Cesarz uznał Bolesława za swego przyjaciela i sojusznika i na dowód dobrych intencji i równości partnerów zdjął z głowy swoją złotą koronę i nałożył na skronie Bolesława. Książę usiadł obok w dostawionym krześle jako mu równy. Ziemia Bolesława została przyjęta do średniowiecznej unii państw chrześcijańskich. Scena ta pokreśliła pozycję księcia Bolesława i jego ziem. Kraina Polan stała się częścią Europy i jego ludność została włączona do rodziny ludów Europy na zasadach równości z potężnym, niemieckim sąsiadem. Wspólna wędrówka Polaków i Niemców poprzez tysiąc lat historii została rozpoczęta.
W scenie pierwszej reżyserzy użyli kilku zaledwie rekwizytów, co podkreśliło wyrazistość przekazu. Oto na scenę wchodzi dwoje służących i rozwija czerwony dywan. Na nim postawiono krzesło z poręczami. Zasiadł tu cesarz Otto III. Stroje były bardzo proste. Dworzanie byli okryci płaszczami o zwykłym kroju, władcy mieli na sobie płaszcze w kolorze królewskiej purpury.
W sposób równie teatralny pokazano prezenty Bolesława dla Ottona. Rycerz w kolczudze wyszedł na środek i wyciągnął z pochwy miecz, unosząc go w górę, po czym z trzaskiem włożył z powrotem. Bolesław podarował 300 wojów Ottonowi. Damy i rycerze wręczyli dworzanom Ottona bogate dary, które cesarz z podziwem wymienił ? srebrne naczynia, kosztowna broń.
Równie wyraźnie podkreślono wartość polskiego udziału w bitwie pod Legnicą w roku 1241. Strach przed najazdem Mongołów opanował cały Zachód. Henryk Pobożny oparł się najazdowi, kładąc swą głowę, ratując jednakże Europę.
Interesującym środkiem teatralnym było postawienie przejrzystego ekranu w poprzek sceny. Od strony publiczności oglądamy scenkę z codziennego życia, podszytą jednak lękiem przed najazdem. Po drugiej stronie ekranu widzimy cienie skradających się wojów i potem walkę i padające ciała.
Scena odsieczy wiedeńskiej została zagrana w języku niemieckim. Jednakże talent reżyserów i wykonawców, uczniów z Windthorst-Gymnasium spowodował, że scena była zrozumiała dla wszystkich. Sobieski jako sojusznik cesarza Leopolda pospieszył na odsiecz obleganemu Wiedniowi.
Na scenie widzimy wiedeńczyków wpatrujących się w wodę w postawionych wiadrach. Wiemy, że drżenie lustra wody świadczyło o dokonywanym przez Turków podkopie pod murami miasta. Odgłos wybuchu miny potęguję lęk mieszkańców na murach, wciąż się wpatrujących w drżącą wodę w wiadrach.
Mężczyźni nic nie mogą zrobić, czekają w oblężonym mieście. Kobiety siedząc, płaczą. Oto mężczyźni się zrywają na odgłos tętentu kopyt, przybywających wojsk polskich. Stoją w postawie oczekiwania. Rozlega się gwałtowna i ostra muzyka, oddająca tumult i wrzawę walki, toczącej się poza murami Wiednia.
Uczniowie niemieccy w sposób aktorski pokazali oczekiwanie na wynik bitwy. Ich postawa pokazywała dzielność, zaciśnięte pięści determinację, a na twarzach był wyraz zaciętości. Rozumiemy, że choć wiedeńczycy nie mogli bezpośrednio brać udziału w walce, wysyłali ku walczącym swą wewnętrzną siłę. Okrzyk radości ?Sobieski! Sobieski!? po ukończonej zwycięskiej walce był bardzo wzruszający.
Wiosnę Ludów oglądamy poprzez Festyn w Hambach z 27 maja 1832. Uczestnicy Powstania Listopadowego podążali poprzez Niemcy do Paryża. Niepodległościowy zryw Polaków stał się inspiracją do działań patriotycznych w rozbitych Niemczech. Myślący demokratycznie patrioci, których tu reprezentuje dziennikarz Philips Jakob Siebenpfeiffer, organizowali zebrania ludowe na ruinach zamku w Hambach, kładąc symboliczny kamień węgielny pod odrodzenie Niemiec.
Reżyserzy przedstawienia stworzyli odpowiednią oprawę dla tak wielkiej idei jak wolność narodów i zjednoczenie Ojczyzny. Na scenę wkroczyła grupa Polaków, niosąc sztandar narodowy i grupa Niemców ze swoim sztandarem.
Zły okres pomiędzy wojnami pokazano poprzez Igrzyska Olimpijskie w Berlinie w 1936 roku. Widzimy ludzi w czarnych trykotach poruszających się mechanicznie, co symbolizuje niszczącą wolną wolę i swobodne myślenie propagandą narodowosocjalistyczną. Układa się ludzi na stos, wlokąc za nogi i przykrywa ich czarna tkanina.
Na scena wkracza Robert Cyrta i recytuje wiersz Różewicza ?Miałem 24 lata, ocalałem prowadzony na rzeź?.
Na scenie widzimy grupę ludzi, którzy zastygli jak kamienny posąg współczesna Grupa Laokoona. Podnoszą się po kolei i opowiadają historię swojego bólu i cierpienia. Jestem Stefan, jestem Heidi, jestem Janek, jestem Hans. Każda historia kończy się gorzkim i triumfalnym ?Ocalałem?.
Na scenie znowu postawiono ekran. Widać na nim przez uchylone okno bocznicę kolejową. Wiemy, że to Oświęcim, tu na rampie odbywała się selekcja na żywych i umarłych.
Trudny problem ucieczki i wypędzenia pokazano poprzez tragedię osobistą zwyczajnych ludzi. Na scenę wchodzą wycieńczeni ludzie z walizkami, zawierającymi wszystko, co mają. Zmęczeni siadają, płacząc. Otwierają walizki, dzielą się odzieżą i suchą kromką chleba, która nie zjedzona, zostaje odłożona z powrotem do walizki na jeszcze cięższe czasy.
Brak łączności pomiędzy narodami i zimną wojnę pokazano poprzez ludzi wyciągających ręce ponad murem z ludzkich ciał, by dosięgnąć ręki drugiego człowieka. Nie było to możliwe. System granic i zapór był szczelny.
Oto na scenę wbiega dziewczyna z plikiem karteczek, które wtyka ludziom do ręki. Czytają i rozglądają się wokoło ze zdumienia. Tak pokazywano powstawanie wewnętrznego zrozumienia i więzi pomiędzy ludźmi, z którego powstała solidarność w oporze i organizacja.
W ostatnich scenach widzimy budowanie murów psychicznych. Aktorzy układają kartonowe pudła tworzące mur z napisanym słowami, wyrażającymi nienawiść, wojnę, śmierć.
Zza muru ludzie wyciągają ręce. Burzenie muru i radość z połączenia się narodów jest jedną z ostatnich scen. Optymistycznym akcentem zakończył się ten okres wspólnej historii obu narodów. Przed nami drugie wspólne tysiąclecie.
Rozpoczynamy je, trzymając się za ręce i wspólnie śpiewając Hymn Polski, Hymn Niemiec oraz Hymn Unii. Czynią to w naszym imieniu aktorzy ze sceny i publiczność w Teatrze Wybrzeże.
Tak się zakończyło to przejmujące przedstawienie.
Należy pogratulować obu szkołom tak wspaniałego pomysłu oraz świetnego wykonania. Po obu stronach mamy świetnych nauczycieli i utalentowanych uczniów. Nikt nie szczędził wysiłku i pracy dla wspólnego dzieła. Ciekawi jesteśmy, czy ktoś będzie kontynuował zamysł XX LO z Gdańska i Windthorst-Gymnasium z Meppen.

 

 

Last Updated on Monday, 03 November 2008 19:02
 


Powered by Joomla!. Designed by: joomla templates vps hosting Valid XHTML and CSS.